.

.

12 gru 2015

Nameless

 
Cześć wszystkim!
Mun: Bardzo fajny ten świąteczny wystrój bloga. :) Nie wiem, jak wygląda na komputerze, ale na tablecie bardzo ładnie (choć trochę utrudnia pisanie komentarzy).
Wszyscy: FMK: pozostałe osoby odpowiadające na pytania na blogu (np. Mun: Loki, Sigyn). Do tego dobieracie sobie jakąkolwiek osobę.
Loki: [link] Z przykrością stwierdzam, że masz rację.
Sigyn: Powiedz mi, jak sobie radzisz z emocjami, gdy Loki cię denerwuje? Bo mam taki tyci, tyciusieńki problem z panowaniem nad sobą i nie wiem jak sobie poradzić. :/
Jeśli którekolwiek z zadanych przeze mnie pytań już kiedyś wystąpiło, możecie je zignorować.

   Mun: Dziękuję! Podniosłam trochę światełka i zmniejszanie "powiększenia" do 90% (w zależności od przeglądarki) też powinno pomóc. Jeśli jednak dalej będą jakieś problemy, to nie zawahaj się mnie o tym powiadomić.
   Co do FMK - Poślubiłabym Sigyn i zabiła Lokiego. I w sumie jest zbyt wiele osób, z którymi mogłabym iść w tango, żeby się zdecydować na jedną.

   Loki: Poślubiłbym Sigyn i zabiłbym Mun. Przespałbym się również z Sigyn. 

   Sigyn: Zabiłabym Lokiego, spędziłabym noc... być może z kimś z Avengersów i poślubiłabym Mun.
   Loki bardzo rzadko jest denerwujący, przynajmniej wobec mnie. Wie kiedy ma się trzymać na dystans. Jeśli już mnie denerwuje, to wtedy, kiedy sprawdza jak daleko może się posunąć i gdzie moja cierpliwość ma swoje granice. Więc kiedy już Loki działa mi na nerwy, to zawsze myślę o tym, że zaraz przestanie i robi to specjalnie by uzyskać ode mnie reakcję. Choć z drugiej strony jestem z natury cierpliwą osobą.
   Każdy człowiek jest inny i każdy inaczej radzi sobie z emocjami i panowaniem nad nimi. Najłatwiej byłoby dla mnie powiedzieć, aby unikać sytuacji, które cię stresują - co i tak często jest niemożliwie. Czasami po prostu też trzeba wyrzucić z siebie gniew.
   Jedyne co mogę ci polecić, to skupiać się na tym, co działa na ciebie w przeciwny sposób niż to, co cię denerwuje - niektórzy ćwiczą, inni słuchają muzyki. W niektórych sytuacjach musisz się również zastanowić, czy bycie złym coś zmieni? Czy jest sens by się denerwować? Czy poczujesz się przez to gorzej, czy lepiej? Trzeba zacząć myśleć - zajmujesz się czymś innym i używasz ciągle obecnej logiki przeciwko emocjom, które są sporadyczne. 


   Nie jestem dobrym psychologiem, lecz mam nadzieję, że byłam w stanie choć trochę ci pomóc. Jeśli nie, to życzę ci, znalezienia pomocy gdzieś indziej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz