.

.

27 lut 2015

RikaKaro

{link}
Loki: Nadal nie uzyskałam odpowiedzi na pytanie, czy lubisz konie. Pozdrawiam.
Mun: Hym... Chodziło mi o to, kim jest postać, w którą wciela się Kolejny Człowiek. Rozumiem, że postać Mun zna Lokiego i Sigyn, ale nie bardzo wiem skąd. Kiedyś tłumaczyłaś coś o nicku(albo to była inna bloggerka, o podobnym) i miał wziąć się od nordyckiego boga/bogini (sama nie pamiętam). Chodzi ogólnie o postać jaką role play'uje Kolejny Człowiek. Pozdrawiam. C:
Sigyn: Jak zawsze przesyłam pozdrowienia, mam nadzieję, że wszystko jest dobrze.

   Blogiem zarządza tylko jedna osoba, a jestem nią ja, Kolejny Człowiek. :) Mun to określenie na osobę opiekującą się postacią, w tym wypadku jestem mun Lokiego oraz Sigyn. Powodem, dla którego nie przeszkadza mi jak ktoś się zwraca do mnie Mun, zamiast Kolejny Człowiek, jest to, że Mun jest krótsze i łatwiejsze w użyciu. Kolejny Człowiek jest jak imię, a mun jest jak profesja, którą wykonuję na tym blogu.
   A tutaj tłumaczyłam dokładnie o co chodzi: {link}

24 lut 2015

Blue Greyme

Loki: Jakieś psychologiczne wytłumaczenie dlaczego faceci w Asgardzie mają długie włosy? Nie żeby mi przeszkadzało, piękne to ale i tak nasuwa mi się to pytanie. Najhuczniej obchodzone święto w Asgardzie?
Mun: Czytałaś nordycką mitologie? Warto? 
Sigyn: najdziwniejszy strój jaki nosiłaś
Pozdrawiam cieplutko!

   Loki: Wydaje mi się, że najbardziej celebrowane wydarzenia, które nie mają żadnego związku z rodziną królewską, to Jul, podczas którego świętuje się przez dwanaście dni rozpoczęcie nowego roku. Następnie jest Ostara, ale ważniejsze są festiwale Walpurgis i Thrimilci, podczas których oddaje się cześć ofierze Wszech-ojca dla Drzewa Yggdrasil oraz dziękuje się za dobrobyt i nowe życie. Noc Świętojańska ma upamiętnić śmierć Baldura, natomiast Winternights jest ważny, ponieważ oznacza rozpoczęcie zimowego sezonu oraz ma na celu upamiętnienie zmarłych. Jak widzisz, trudno powiedzieć, które z tych świąt  jest najważniejsze. 
   W przypadku mężczyzn, to nie psychologia, a kultura i tradycja. Długość włosów często oznacza status społeczny, ale i tak nie wszyscy przywiązują do tego wielką wagę i często można spotkać kogoś z krótkimi włosami. Kwestia wygody. 


   Mun: Jeżeli kogoś to interesuje. Mitologia nie jest jak opowieść z książki, która każdemu może przypaść do gustu, Trzeba lubić historię lub kulturę. Nawet jak ktoś interesuje się różnymi mitologiami, to nie oznacza, że musi polubić tą konkretną. Mitologia nordycka jest jedną z moich ulubionych, ale znam osobę, które się nią nie interesuje, ale kocha mitologię grecką i rzymską. 

Gall Anonim

Mun, co sądzisz? {link}

   Nie znoszę lubię Frozen. Nie przez tę piosenkę, ale pozytywne opinie, kiedy istnieje wiele lepszych filmów Disneya, które zostały zignorowane, bo bohaterki tych filmów nie są białe. o pairingu słyszałam, ale go nie rozumiem.

RikaKaro

Loki: Nie rezygnuje z pytań.
1.Lubisz konie? C:<
2. Opowiesz o Angerbodzie?
Pozdrawiam.
Mun (a raczej Kolejny Człowiek): Przyznaję się, że nie obserwuje twojego bloga od początku jego istnienia (proszę nie linczować.) Możesz dokładnie określić kim jest twoja postać? To bogini nordycka?
Pozdrawiam.
Sigyn: Pozdrawiam, trzymaj się, kochana. C:

   Loki: Poznałem ją gdy byłem bardzo młody. Mieliśmy wiele wspólnego, chociaż jest trochę starsza ode mnie. Była typem kobiety, który mi się podobał. Nie wiem czy to, co między nami było można nazwać miłością, ale szanujemy się na wzajem i utrzymujemy raczej przyjazne stosunki.
   Angrboða nie jest skomplikowaną ani tajemniczą kobietą. Jest za to twarda i asertywna. Posiada również talent do magii. Nie jest jakoś specjalnie wykształcona, ale czerpie wiedzę z doświadczenia - nie interesuje ją nauka, więc z nią o niej nie porozmawiasz, ale nie nazwiesz jej też głupią.


   Mun: Zależy o kim rozmawiamy, bo wydaje mi się, że nie zrozumiałam pytania. Ja jestem niestety sobą, chociaż rola nordyckiej bogini bardzo by mi odpowiadała. Sigyn natomiast w mitologii jest żoną Lokiego.
   I, jak już mówiłam, wszystkich kocham tak samo, bez względu na to czy się udzielają, czy nie i od kiedy oraz zawsze jestem chętna by wszystko wytłumaczyć. 

22 lut 2015

{Mun}

   Co jakbym wam powiedziała, że kobieca strona Lokiego daje o sobie znać? A to oznacza tylko jedno - Lady Loki. Hm?

Ann

Loki: Co być poczuł, gdybyś dowiedział się o śmierci Thora?
Ann

   Nie wiem... Może ulgę?

Loki: Gdybyś zakochał się w jakiejś dziewczynie, jak byś jej to okazywał?

   Każda kobieta jest inna i każda docenia różne rzeczy. Na pewno wspierałbym ją oraz szanował.


Oglądając wycięte sceny z Thora (2011) doszłam do wniosku, że... Czy ty skubałeś sobie brwi?

   Co proszę..?


Hannah Hill

Loki: Głupich rzeczy ciąg dalszy: 1 | 2 | 3 | 4 | 5 I jak tu nie lubić wujka Google. Pozdrowienia z podłogi :D



Gall Anonim

Mun, skąd bierzesz inspiracje?

   A to zależy na co. Bo robię różne rzeczy.
   Jeśli chodzi o bloga, to radzę sobie sama. W przypadku opowiadań to inspirację biorę ze wszystkiego - czasami z filmów albo z gier ( np. pomysł na wiersze jako zagadki do rozwiązania w Alice wzięłam z Silent Hilla), jak słucham muzyki filmowej to potrafię wyobrazić sobie jakąś scenę. W przypadku rysowania najczęściej pomagam sobie obrazami i rzeźbami, bo nie znam się na anatomii, używam również zdjęć. Ale inspiracje tak w ogóle to biorę ze wszystkiego co mnie otacza. 

RikaKaro

Loki: Dowiedziałam się, że do stajni, w której uczę się jeździć, Przyjeżdżają trzy konie. Swadelfari(Szary, ogier) Loki (klacz, czarna) i Selpnir (ogier, jej źrebak, szary ). Proszę powiedz mi, że to nie jest przypadek >:) Lubisz konie?
Mun, Sigyn: Pozdrawiam, miłych dni, wszystkiego dobrego, dużo gier i czasu na nie, dla Mun, a dla Sigyn dużo czasu na zwiedzanie 9 światów. c:

   Loki: Spędziłem tutaj wystarczająco dużo czasu, aby nauczyć się, że o koniach nie można z wami rozmawiać. Być może właścicielem tych koni jest ktoś, kto zna nordycką mitologię. Więc tak, to zwykły przypadek. 


   Sigyn i Mun: A dziękujemy!
Loki: Drogi Loki, od zawsze mnie zastanawiało to pytanie, ile ty masz lat? I kiedy masz urodziny (lub "znaleziny"), czy Odyn wiedział kiedy się urodziłeś (wydaje mi się że nie ale dla pewności pytam)?
Wszyscy: Pozdrawiam was!
Mun: kocham ten blog!! Chociaż rzadko udzielam się z pytaniami... nie jestem pewna czy się ujawnić, boję się trochę.

   Loki: Moje urodziny będą niedługo. Nie wiem, czy powinienem ujawniać kiedy, ale skończę w ten dzień 1059 lat. Odyn znalazł mnie niedługo po tym jak się urodziłem, ale nie znał konkretnej daty. Byłoby to bardziej odpowiednie więc by powiedzieć, że świętuję dzień, w którym zostałem przez niego adoptowany.


   Mun: Dziękuję! Ujawnianie się nie jest obowiązkiem, podobnie jak zadawanie pytań. Sam fakt, że ktoś czyta odpowiedzi jest dla mnie bardzo satysfakcjonujący. I nie ma się czego ba. Wydaje mi się, że nasza blogowa społeczność żyje w zgodzie i przyjaznej atmosferze. 

21 lut 2015

Loki: Nazywają cię bogiem wina. Czemu?

   Pierwsze słyszę...

RikaKaro

Loki: Znalazłam to w pewnej pracy :> (pomińmy jak daleko zaszłam w zwiedzaniu internetu) i chciałabym zapytać co o tym myślisz?

"Nie dlatego, że uważa Lokiego za niezdolnego do płaczu (nie, to nigdy. Oczy jak te zostały stworzone, by płakać – zmieniłby płacz w sztukę, we wspaniałe dzieło. To byłaby zbrodnia, gdyby ktoś taki jak Loki nie płakał), ale dlatego, że Loki nie był typem, który pozwala innym widzieć, jak płacze."

Według ciebie kto może tak o tobie mówić/myśleć?

Pozdrawiam

Mun: (Nie bardzo wiem jak podnieść cię na duchu, ba, nie wiem czy się da, ale jeżeli jednak jest to wykonalne to zamiast tych zdań wymyśl sobie wymarzone słowa otuchy.) Nie powiem, że cie rozumiem, (chyba, że to ma ci pomóc) bo nigdy nie byłam w takiej sytuacji. Czuję że nawet jeśli będę ci słodziła nie wiem jak, to nie będzie od razu dobrze, nie sprawi ze zapomnisz, bo o tym raczej się nie da. Jednak jeżeli jest sposób by ci pomóc i ja mogę to zrobić, chętnie to zrobię. Tylko powiedz. Oczywiście pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego.

Sigyn: Hej kochana, mam nadzieję, że u ciebie wszystko dobrze, a jeżeli źle to mam nadzieję, że się poprawi. Ciebie również pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego.

   Loki: Nie wiem. Na pewno nie ktoś, kto mnie dobrze zna i ma pojęcie o czym mówi. Moje oczy nie zostały stworzone do płaczu. Nie rozumiem jak w ogóle można coś takiego o kimś powiedzieć.



   Mun: Mi nie trzeba pomagać. To, co trzeba było zrobić, zostało już zrobione. Mimo to dziękuję za słowa.

   Sigyn: Wszystko dobrze, dziękuję. Również życzę miłego dnia.
Loki: W głupim teście psychologicznym o Avengersach wyszło mi, że jestem podobna do Ciebie. Czy powinnam się bać?

   Sama powiedziałaś, że ten test jest głupi. Dlaczego więc masz się nim przejmować? Ten test mógł napisać ktokolwiek, kto posiada  minimalną wiedzę na temat Avengersów. Z łatwością można odgadnąć odpowiedzi. 


18 lut 2015

Marlenka

Loki: Czy ten złoty tron jest chociaż wygodny? ;o

   Niestety nie.

Azazel

Mun: W swojej ostatniej wiadomości napisałaś, że nie kochasz swojej rodziny. I teraz, czy znaczenie tego jest takie jakie jest, czy znowu źle zrozumiałam, jak przy umieraniu ukochanych? A jeżeli dobrze zrozumiałam, to ostatnie pytanie: dlaczego? Wiem, że pytam o dość, żeby nie powiedzieć bardzo, osobiste sprawy i oczywiście nie musisz na nie odpowiadać.
Pozdrawiam Azazel.

   Tak, matka i jej rodzina dla mnie nie istnieją, bo to toksyczni ludzie, którzy przyczynili się do wyniszczenia mojej psychiki. 

Ann

Loki: Kiedy tak naprawdę zapragnąłeś zawładnąć Asgardem? Czy bezpośrednim powodem było to, że dowiedziałeś się o swoim prawdziwym pochodzeniu? A może już wcześniej snułeś plany odsunięcia Thora od tronu? Jak to naprawdę było? I dlaczego tak bardzo pragniesz władzy? Co ci się w niej podoba?
Ann

   Od dziecka wmawiano mi, że będę królem, nie powiedziano mi jednak, że to nie Asgard będzie mi dany. Oczywiście wierzyłem, że kiedy Thor zostanie królem, to będziemy rządzić razem, przynajmniej do momentu, w którym nie odkryłem swojej prawdziwej tożsamości i nie zdałem sobie sprawy, że nigdy nie będę posiadał władzy.
   Później, kiedy Odyn zapadł w sen, otrzymałem szansę. Byłem królem. Spodobało mi się to. Zrozumiałem też, że król musi być nie tylko silny, ale i mądry. Odyn był głupcem, tak samo jak Thor. Asgard zasługiwał na lepszego króla. Nie tylko Asgard.
   Poza tym... Kto nie pragnie władzy? Czyż każde nasze działanie nie prowadzi do tego, byśmy otrzymali uznanie od społeczności? Byśmy stali się autorytetami, którym ludzie powierzają w ręce własne losy? Każdy ma w sobie pragnienie przewodnictwa, niektórzy skrywają je głęboko w sobie, inni, tacy jak ja, podejmują działanie. 


Wszyscy: Co wam wyszło? {link}

   Loki: Ja.

   Sigyn: Thor.


   Mun: Natasha, ha!

Hannah Hill

Loki: {link}

   Dlaczego ktoś miałby zrobić coś takiego?


Loki: Więc... Co to za rzecz, której się wstydzisz, ale wolałbyś nie mówić? :)

   A ta rzecz to tajemnica.

14 lut 2015

{Mun}

Nie. Źle mnie zrozumieliście. Nie kocham swojej rodziny. Kocham fikcyjne postacie. Wszyscy umierają w "Pile". Źle mi, bo ich kocham, a nie żyją. Ale dziękuję za kondolencje, dobrze wiedzieć, że mam jakieś wsparcie w tych trudnych chwilach.
EDIT: Naprawdę przepraszam, ale nie sądziłam, że ktoś odbierze to dosłownie. Gdyby ktoś naprawdę mi umarł, to w ogóle bym o tym nie wspomniała. Moja rodzina miewa się dobrze, nie martwcie się. 

13 lut 2015

RikaKaro

Loki: Czy chciałbyś zemścić się na Avengersach? Czy może uważasz, że próbowanie dokonania tej samej rzeczy po raz drugi nie ma sensu?
Umiesz prowadzić samochód? Taki midgardzki.
Mun, Sigyn: Co u was? Jak wam mija czas? Pozdrawiam życzę wszystkiego dobrego(to wcale nie brzmi jak życzenia)

   Loki: Nie, przynajmniej na razie. Gdybym miał dokonać zemsty, to pewnie przy okazji i gdybym był pewien sukcesu - nie chcę ryzykować ponownie.
   I nie, nie potrafię prowadzić samochodu.


   Mun: Sigyn miewa się dobrze, odwiedza matkę i siostry przez weekend. U mnie źle, bo wszyscy, których kocham, umierają.

Azazel

Loki: {link} <--- czy przez "cel" rozumiesz zapanowanie nad światem? Jeżeli tak, to dla władzy byłbyś zdolny poświęcić własne dziecko/dzieci, mimo że ({link}) napisałeś, że nigdy nie skrzywdziłbyś żadnego z nich? A nawet jeśli, to potrafiłbyś patrzeć im w oczy i załóżmy, wbić sztylet w serce czy chociażby skręcić kark? Z całym należytym Ci szacunkiem (bo niewątpliwie na niego zasługujesz, mimo że niektórzy mogą twierdzić inaczej), ale nie uważasz, że Odyn mógł tak samo postąpić z Tobą? Wiem, że niezbyt lubisz myśleć o nim jako o swoim wybawcy, ale musisz to przyznać: gdyby nie on, byłbyś martwy.
Wszyscy: Co zrobilibyście, gdybyście poznali 15-latkę, która potrafi wyśmiać wszystko, na czym ten świat stoi, od miłości zaczynając, poprzez zaufanie, na wierze kończąc (nie uwzględniając tolerancji)? Co zrobilibyście, gdyby okazało się, że dziewczyna jest socjopatką i nie ma zamiaru zmieniać swojego podejście, ale jest jakiś konkretny powód jej zachowania? Próbowalibyście się z nią dogadać, ewentualnie jakoś pomóc, czy metoda "weź odejdź, dziwna jakaś jesteś"?
Miłego weekendu ;)

   Loki: Żaden rodzic nie chce skrzywdzić swojego dziecka, między innymi ja. Gdybym mógł, to odmieniłbym nawet ich przeznaczenie. Ale, jak również powiedziałem, wszystko zależy od tego, czy będę miał jakąś alternatywę. Na pewno nie byłaby to łatwa decyzja i postarałbym się zadać im jak najmniej bólu. Kocham swoje dzieci, ale wiem też, że nie wszystko można mieć. Dlatego też cieszę się z tego, że nie muszę dokonywać takiego wyboru i mam nadzieję, że nigdy nie będę.
    Odyna już nie ma, a ja żyję. Nie zamierzam tego roztrząsać.


  Jeśli dziewczyna nie da sobie przemówić do rozsądku, to nie warto marnować na nią czasu. Osobiście w ogóle nie podjąłbym nawet rozmowy. 

   Mun: W moim życiu jest tyle osób z negatywnym podejściem, że pewnie trzymałabym się od takiej osoby z daleka. Oczywiście wiem, że ludzie są różni - albo są głupi, albo mają problemy, nie mnie oceniać - ale jak ktoś nie chce pozwolić sobie pomóc, to nie widzę powodu w kontynuowaniu znajomości, bo sama mam wiele problemów. Są osoby, które lubią pomagać innym, więc myślę, że oni by się nią prędzej zainteresowali, i może to dobrze.
   Może teraz brzmię jak okropna osoba, ale nie lubię ludzi, którzy wyśmiewają się z wartości, kiedy dla innych są one ważne. Zwłaszcza jeśli poruszamy kwestię wiary. 

12 lut 2015

Ann

Czy byłbyś w stanie zabić kobietę, którą kochasz, jeśli ta chciałaby ci przeszkodzić w dążeniu do wyznaczonego przez ciebie celu? Czy zabiłbyś swoje dziecko, jeśli uznałbyś to za konieczne?
Ann

   Wolałbym nie, ale jeśli byłaby taka potrzeba i nie miałbym innego wyboru... Niektóre rzeczy wymagają ofiary. 


11 lut 2015

Azazel

Loki: Mógłbyś wymienić swoje dzieci w kolejności, zaczynając od najstarszego? :) Czy faworyzujesz którekolwiek z nich, jeżeli tak to które i dlaczego? 
Sigyn: Znasz dzieci Lokiego? Jeśli tak, to jesteś z nimi w przyjaznych stosunkach czy raczej nie?
Mun: Oglądasz może Doktora Who? Jeżeli tak, to powiedz proszę, czy mi go polecasz. Mam zamiar się z niego zabrać, ale ciągle brakuje czasu :P 
Azazel pozdrawia

   Loki: Fenrir, Jörmungandr, Hel oraz Sleipnir. {x}

   Sigyn: Słyszałam o Hel, jest bardzo szanowaną boginią, ale nie znam żadnego z jego dzieci osobiście. 

   Mun: Oglądnęłam 2 sezony. Chociaż nie mam ochoty go kontynuować, to uważam, że jest dobry i jeśli ktoś lubi science fiction, to powinien obejrzeć. 
TOM MA DZIŚ URODZINY!!! 9 LUTY

   Wiem, mój tumblr był zaspamowany, a w szkole miałam przed oczami tylko jego zdjęcia z saksofonem (pozdrawiam koleżankę). (To nie tak, że się nie cieszę, ale jak się słyszy w kółko przez cały dzień o jednym i tym samym, to się ma dość.)
wszyscy: Chodzicie wyprostowani czy częściej się garbicie? Dbacie o postawę?

   Loki: Chodzę wyprostowany. Od dziecka uczono mnie by dbać o postawę.

   Sigyn: Staram się chodzić prosto.

   Mun: Zgarbiona, a jak nie jestem zgarbiona to kuleję.

RikaKaro

Loki: Będąc na Ziemi tyle razy nauczyłaś się czegoś co może ci się (ewentualnie) przydać? 
Drugie pytanie(właściwie nie moje). Co byś zrobił gdyby zamiast zamknięcia cię w celi, Odyn oślepił by cię i zesłał na banicje? A gdyby znalazł się ktoś, kto chciałby ci pomóc? 
Mun, Sigyn: Witam, pozdrawiam i standardowo życzę wam cierpliwości, miłych dni, dobrej passy i tak dalej.

   Loki: Na pewno dowiedziałem się wiele o tym jak działa tamtejsza technologia, ale nie sądzę bym nauczył się jeszcze czegoś ważnego.
   Prawdę powiedziawszy to nie wiem co by się stało, gdyby Odyn ukarał mnie inaczej. Byłbym wdzięczny osobie, która by mi pomogła.


   Mun: Nie wiem co się dzieje, że wszyscy życzą mi samych miłych rzeczy. Ale dziękuję!

   Sigyn: Bardzo dziękuję.


Loki: Znasz mitologię grecką?

   Owszem.
Loki: Gdybyś miął wybierać sobie dziewczynę (tak, wiem, że nie chcesz mieszać się teraz w romanse, bo jesteś zajęty podbijaniem świata) to jaki byłby idealny charakter twojej dziewczyny? Wiem że, ideałów nie ma, ale pomarzyć można.

    Przede wszystkim inteligentna i oczytana. Również elegancka oraz kulturalna.

Loki: Najbardziej kompromitująca sytuacja, w której się znalazłeś. I nie mów, że byłbyś głupi zdradzając nam takie szczegóły swojego życia. Nawet nie wiesz jak to może człowieka zezłościć.

{x}
Loki: Co byłoby w stanie Cię ewentualnie rozśmieszyć? ;)

   Być może jakiś inteligentny żart.

Ann

Witam Cię Loki. Dzisiaj jestem w zaskakująco dobrym nastroju i mam nadzieje, że Tobie też się dobrze wiedzie. Tak więc postanowiłam Ci zadać dość nietypowe pytanie. Gdybym powiedziała, że Cię nienawidzę, życzę Ci jak najgorzej i chętnie przyłączyłabym się do Thora, by pokrzyżować Twoje plany i opowiedzieć Twojemu bratu kilka ciekawostek o Tobie, to co byś chciał zrobić? Jak byś zareagował? 
Ann

   Wtedy musiałbym cię zabić.

6 lut 2015

Loki: Umiesz śpiewać? W kim po raz pierwszy się zakochałeś?

   Powiem tak, śpiewanie nie jest moim ulubionym zajęciem. Co to drugiego pytania, to trudno na nie odpowiedzieć, bo szczerze tego nie pamiętam. Wiem, że byłem wtedy bardzo młody i niedojrzały. W pałacu pracuje wiele pięknych kobiet, więc gdy ktoś nie ma się czym zająć, to łatwo się zakochać. 


Hannah Hill

Loki: Czy tylko u nas w Midgardzie, gdy nie ma nauczyciela, ludzie zachowują się podobnie? Czy u was też tak jest? {link} Bo u mnie jest tak na lekcji, a na przerwie towarzystwo gra w baseball starą butelką po tymbarku i papierową kulką, a my (płeć piękna) idziemy na korytarz, albo zaszywamy w ławkach do końca przerwy, żeby nie zostać trafionym, a i tak nie pomaga. W sumie niszczymy, wtedy dziennik:{link}
Mun: Co tam u ciebie? Pozdrowionko. ;D
Sigyn: Pozdrowienia i przytulaski. :3

   Loki: Nie mam pojęcia, gdyż prawie zawsze miałem zajęcia prywatne.

   Mun: Jak zawsze, dziękuję.

   Sigyn: Dziękuję.


RikaKaro

Loki: Nie zwróciłeś uwagi na swoje nieco hipokrytyczne zachowanie, podczas najazdu na Nowy York? Jakby nie patrzeć każde działanie starałeś się utrzymać, w przesadzonej powadze, podpierając je naszym strachem. I chyba tylko dlatego, wydawało się to być poważne. 
Na przykład przemówienie w Stuttgardzie. To aż uderzało przesadną podniosłością. Do tego twój strój (chyba) bojowy. (Nie mówię, że źle wyglądasz w skórach. Bardzo przyjemnie mi się na ciebie patrzy w każdym ubraniu i nie pogardzę, jeśli kiedyś z nich wyskoczysz)
Ciekawi mnie również czemu uważasz wszystkich(popraw jeśli się mylę) za takich samych. Wydawało mi się, że dostałeś dobry przykład (Avengers) jak bardzo się różnimy?
Mun i Sigyn: Kocham was dziewczyny! Przesyłam przytulasy i dobrą energię. Życzę miłych dni i ogólnie do zobaczenia. C:

   Loki: Hipokryzja jest wtedy, gdy ktoś zachowuje się sprzecznie z zasadami. Moim celem było wzbudzenie strachu, a swoją misję na Midgardzie traktowałem bardzo poważnie. Nie można więc tu mówić o żadnej hipokryzji, mylisz pojęcia.
   Tak, ludzie się różnią, ale chodziło mi o zupełnie coś innego, o ogół. Poza tym wspomniałem, że istnieją wyjątki. Nie powiem jednak, że Avengersi się do nich zaliczają.


   Mun i Sigyn: Dziękujemy i nawzajem!

{Mun}

   Powinnam była dać znać już dwa tygodnie temu, ale tak to jest jak się ma 423235 nieskończonych rzeczy i chce się zrobić wszystko na raz. Mianowicie, nie będę miała możliwości odpowiadania na pytania w weekendy. Wspominam o tym, bo nie raz się zdarzało, że przez kilka dni (kilka, ha) nie było żadnych postów i niektórzy martwili się dlaczego. Informuję więc, że to nie z lenistwa czy zaniedbania. Przed weekendem będę starała się "wyczyścić" całą kolejkę, oczywiście w miarę możliwości.
   Mun out. 

4 lut 2015

Loki: Czy po tak długim czasie odpowiadania na nasze pytania nie uważasz nas już za tak strasznie żałosny gatunek?

   Powiem tak - są wyjątki.

1 lut 2015

Qun

Mun: Może byś tak opisała fabułę Silent Hill, twoje odczucia itp. Chciałabym dowiedzieć się więcej o serii, ale chyba nikt w Polsce o tym nie mówi.

   Tutaj bardzo rozpisałam się na ten temat, ale żeby lepiej poznać fabułę tej serii, to trzeba w to zagrać, albo przeczytać całą wikipedię (co zrobiłam, tak, mówię prawdę, przeczytałam całą wikię związaną z Silent Hillem). 
   Nie pamiętam, abym pisała coś o swoich odczuciach, prócz tego, że moją ulubioną częścią jest The Room oraz, że uważam, że każda część ma w sobie coś wyjątkowego. Zainteresowałam się grami jak obejrzałam film. Nie grałam we wszystkie części (tylko kilka jest dostępnych na PC), ale oglądałam walkthrough do każdej z nich. Powód dla którego kocham te gry jest prosty - interesuje mnie horror, wątki religijne i okultystyczne. Poza tym, Silent Hill to jedna z tych niewielu gier, która ma bardzo ciekawą historię opowiadaną do tego w bardzo niebanalny sposób (wiele rzeczy jest niedosłownych i trzeba samemu domyślić się symboliki). Do tego dochodzą własne doświadczenia i to, że mogę łatwo utożsamiać się z wieloma bohaterami. I jest jeszcze coś, czym SH kupiło moje serce - dobrze napisane żeńskie postacie (wszyscy protagoniści, prócz Heather, to mężczyźni, tak. Ale kobiety wciąż grają tam wielkie role). Jak kobieta ma być silna, to musi dostać do ręki broń - Silent Hill obala ten mit. I ile jest takich gier, że kobieta jest równocześnie silna oraz słaba?
   Mogłabym mówić o tej serii bez końca więc dodam jeszcze coś na temat Polski. W Polsce gry, które nie są produkowane przez znane firmy lub są tworzone przez niezależne studia nigdy nie będą promowane. Dlaczego? Bo nie przynoszą takich zysków co Ubisoft czy EA (które aktualnie robią gry dla pieniędzy i białych mężczyzn - zysk gwarantowany). W Polsce, gracze to w ok. 40% dziewczęta - a to ważne, bo chłopcy nie przywiązują wagi do fabuły tak jak one (które również nie muszą się nią interesować). A więc tak, w Polsce nikt o tym nie mówi i nie będzie mówił, chyba że cudem SH P.T zdobędzie teraz popularność w Polsce, bo to nowość i większość ludzi lubi nowości. Ale szanse są małe. 

RikaKaro

Wszyscy: Mój przyjaciel ma problem sercowy. (Za długa historia, nie chcecie słuchać) Powiedzmy, że rzuciła go dziewczyna. Jak mu pomóc? Wiem, nie umiem mu pomóc sama, jestem beznadziejną przyjaciółką, itd. ;-; ale potrzebuję rady, osoby postronnej.

   Miałam tak z moim dobrym przyjacielem. Głupio to brzmi i to żadna rada, ale wystarczyło, że pozwoliłam mu się wygadać. Czasami nie da się czemuś zaradzić. Ale można kogoś wysłuchać i okazać współczucie. Mężczyźni raczej nie rozmawiają ze sobą o sprawach sercowych, ale z kobietami już tak. Zaproponuj przyjacielowi rozmowę i pokaż mu, że rozumiesz co czuje. Oczywiście mówię to jako osoba, która nie ma kompletnie  pojęcia o związkach międzyludzkich -przyjacielskich, czy romantycznych.

Marlenka

Loki: Tyle siedziałeś w celi, ale nie urosła Ci broda. Czemu? Raczej nie dali Ci nic ostrego. Pytam, ale sama nie wiem czemu. Po prostu mnie to ciekawi xD
Mun: Jak tam się ostatnio żyje? Pozdrawiam cieplutko c:

   Loki: Właśnie, że dali. Nożyczki oraz brzytwę. Czemu mieliby mi nic nie dać? Nawet jeśli postanowiłbym się zabić, to byłoby im to tylko na rękę.  


   Mun: Żyje się źle, ale z drugiej strony umrzeć jeszcze gorzej. Również pozdrawiam. :)
Loki: Częściej się uśmiechasz czy chodzisz z neutralną miną?

   Najczęściej staram się być obojętny.
Mun: Czy słyszałaś o Peaky Blinders?
Loki: Co czujesz do Sigyn? 
Sigyn: Czy możesz zdradzić coś o swoich siostrach typu jak mają na imię, ile ich jest oraz jakie łączą cie z nimi relacje.

   Mun: Tak, mój tata oglądał to z miesiąc temu przez cały weekend.

   Loki: 


   Sigyn: Nanna, Sjofn, Syn, Lofn, Var, Snotra oraz Hnossa. Łączą nas bardzo dobre relacje, ale z wiadomych powodów trudno by mi było opisać każdą z nich z osobna.

Blue Greyme

Cześć! Witam was już jako 15-latka! I z mojej strony prośba: zaśpiewacie mi "Sto lat"? Będę zaszczycona :) Loki, ty też mógłbyś zaśpiewać..
Mun: jak poradzić sobie z upływem ferii?? Umieram. Życie jest zbyt piękne żeby chodzić do szkoły. A za rok do liceum. Ała???
Sigyn: jakie ubrania najbardziej lubisz nosić? 
Loki: ciągle piękny. Dziękuję że jesteś jaki jesteś. Pozdrawiam.

   Loki: Wszystkiego dobrego.


    Sigyn: Wszystkiego najlepszego oraz dużo zdrowia! Lubię długie, bogate suknie, ale przyzwyczaiłam się do noszenia sportowych rzeczy. Są bardzo wygodne i praktycznie wszędzie można w nich wyjść. 


   Mun: Spóźnione, ale ważne że szczere - wszystkiego najlepszego i spełnienia marzeń! Ja w te ferie pewnie będę głównie pisała i grała (oraz uczyła się matmy i czytała 3 lektury). Może oglądnij jakiś serial, którego wcześniej nie miałaś okazji zobaczyć? Można też gdzieś się wybrać, co prawda zima, ale są galerie i muzea oraz kina. 

Ann

Loki: Twoja odpowiedź na moje wcześniejsze pytanie mnie zaintrygowała. Mam podobnie, szczególnie w przypadku tych „przyjęć”, ale nie o tym chciałam napisać. To raczej nie pytanie lecz stwierdzenie i jestem ciekawa czy się zgodzisz. Zauważyłam, że często zastanawiasz się, dlaczego jesteś tak uwielbiany przez ludzi z Midgardu. Mam na to pewną teorię. Widzisz, wydaje mi się, że nie chodzi tu o twój wygląd, charakter, czy umiejętności, a o to, że nie jesteś doskonały. Nie zrozum mnie źle, ale ty odnosisz porażki, masz problemy i plany, które nie zawsze się sprawdzają. Ludziom łatwo się z tobą utożsamić, no bo kto z nas widziałby swoje odzwierciedlenie w Thorze, który zawsze miał wszystko i odnosił same sukcesy?
Pozdrawiam :D
Ann

   Nawet Thor nie jest idealny...


   Wydaje mi się, że ich zainteresowanie wywodzi się z tego, że ludzie zawsze są ciekawi tego co groźne i zakazane. Poza tym, życzą mi sukcesów, więc chyba chcą bym stał się ideałem. Oczywiście ideał dla każdego oznacza coś innego - w tym przypadku złoczyńcę, którego serce można stopić tylko miłością. Może się mylę...