.

.

18 lut 2016

Ala Najdek

  
Mun: Czy w wolnych chwilach, wymyślasz przykładowe pytania, które moglibyśmy zadać i próbujesz na nie odpowiadać?
Sigyn: Co cię denerwuje w ludziach i w Lokim?
Loki: Może opowiesz nam coś o swoich dzieciach? Z czasów obecnych i/lub dzieciństwa.

   Mun: Nie mam wolnych chwil. Ale tak, czasem wymyślę jakieś ciekawe pytanie dla Lokiego, ale nie robię tego specjalnie, raczej wpada mi to nagle do głowy.

   Sigyn: Lokim irytuje mnie to samo, co u innych - hipokryzja, negatywne myślenie oraz  przekonanie, że wszystko mu się należy.

   Loki: Nie wiem, czy jest coś, co mógłbym dodać do tego, co już wiecie. Nie... Nie widziałem ich od dłuższego czasu. Ich twarze wydają mi się zamazane, schowane we mgle, kiedy próbuje sobie je przypomnieć. 


   Ostatnim dzieckiem, które widziałem była Hel, ale nie jestem w stanie określić kiedy dokładnie to było. Przybyła wtedy do Asgardu, nie podszedłem do niej, więc nie wiem, jaki miała w tym cel. Była... Poważniejsza niż zwykle. Ale wyglądała na szczęśliwą... Nie pamiętam kiedy widziałem ją choć trochę szczęśliwą - zawsze przypominała posąg. Być może dlatego pozostałem w cieniu...
   Reszta moich dzieci... Nie wiem gdzie obecnie są. 

16 lut 2016

Loli Green

 
Loki: Czy potrafimy zaskoczyć Cię pytaniami?

   Nawet nie masz pojęcia jak często...


Candy

 
Loki: Pytanie filozoficzne: Co było pierwsze, kura, czy jajko?
Sigyn: Wierzysz w prawdziwą miłość?
Mun: Twoja szczęśliwa liczba?

   Loki: Wszystko zależy od tego jak chcesz na to spojrzeć. Osoba wierząca powie ci, że kura. Naukowiec, że jajko. Dla mnie to pytanie to zabawa dla dzieci.

   Sigyn: Miłość jest bądź jej nie ma. Można udawać, że się kogoś kocha - w tym wypadku miłości nie ma, więc nie można nazwać jej fałszywą, jeśli nie istnieje. Można wywnioskować więc, że każda miłość, która jest, jest prawdziwa.
   Nie wierzę jednak w istnienie "tej jedynej osoby". Miłość jest nieograniczona i przyjmuje wiele form.

   Mun: Każda, która kończy się na $$$. A tak na poważnie, to nie wierzę w horoskopy, magię i szczęśliwe liczby. Jestem smutnym człowiekiem. 

Loli Green

  
<< Loki: Wierzysz cuda, co? Nikt ci nie broni ale zauważ, że Sigyn jakość nie kwapi się do podjęcia decyzji.
A co Deadpoola, nie pamiętasz (wstydzisz się), jak to podając się za jego ojca wykorzystałeś go, by zdobyć władze? (oj nie udało się :P) I ta dziwna klątwa...

   Loki: Cóż, Sigyn musi podjąć decyzję, która odmieni jej całe życie. Tylko głupiec spodziewałby się, że podejmie decyzję z dnia na dzień. 


   Mun: Blogowy Loki został stworzony na podstawie mitów i filmów Marvela. Powoli staram się wrzucać wątki z komiksów, ale brak czasu nie pozwala mi na dokładne przestudiowanie wszystkich wydarzeń. Postać Deadpoola, po filmie, który ostatnio widziałam, bardzo mnie zainteresowała, więc na pewno kiedyś włączę jego wątek w życiorys Lokiego. Na razie muszę przeprosić.