.

.

18 lut 2015

Azazel

Mun: W swojej ostatniej wiadomości napisałaś, że nie kochasz swojej rodziny. I teraz, czy znaczenie tego jest takie jakie jest, czy znowu źle zrozumiałam, jak przy umieraniu ukochanych? A jeżeli dobrze zrozumiałam, to ostatnie pytanie: dlaczego? Wiem, że pytam o dość, żeby nie powiedzieć bardzo, osobiste sprawy i oczywiście nie musisz na nie odpowiadać.
Pozdrawiam Azazel.

   Tak, matka i jej rodzina dla mnie nie istnieją, bo to toksyczni ludzie, którzy przyczynili się do wyniszczenia mojej psychiki. 

2 komentarze:

  1. Przykro mi to słyszeć. Niestety też nie mam dobrych relacji z rodziną, ale dla mnie oni istnieją ( nie wiem czy powinnam napisać niestety). Tak czy owak, przykro mi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odkąd się wyprowadziłam to nie jest już tak źle. Chociaż żyć 5 miesięcy i nie otrzymać znaków życia od drugiej strony też wywołuje przykre emocje.
      Jestem zdania, że nie warto trzymać się ludzi, którzy cię niszczą.
      Również mi przykro i mam nadzieję, że wasze relacje się polepszą. :)

      Usuń