.

.

10 mar 2014

Anonim (ważny)


Nie wiem od czego zacząć.
Jestem Paulina, nie lubię mówić o wieku.
bywam nieśmiała lecz czasem zdaniem Weroniki (1 z 2 najlepszych przyjaciółek) "bez kija nie podchodź"
Rysuję, piszę.
Nie czuje się dobrze w szkole do której chodzę.
Ludzie nie akceptują mnie, moich zainteresować czy choroby.
Tak. mam cukrzycę. Nie jest to nic wielkiego lecz inni myślą, że jestem przez to gorsza.
Są tylko 2 osoby rozumiejące mnie i jedna z nich to moja kuzynka a druga to dziewczyna, którą poznałam w przedszkolu (Weronika).
często mam wahania nastroju i nie zawsze moje wypowiedzi mają sens.
Mam nadzieję, że uda się komukolwiek ogarnąć to pytanie.
O co proszę?
O radę.
Co mam zrobić by czuć się lepiej w otoczeniu?
Przepraszam za mało ładu w moim pytaniu...

   Mogę odpowiedzieć ci jako Mun, a nie Loki? Z ważnego powodu.
   Moje imię to akurat Weronika i mam bardzo dobrą koleżankę imieniem Paulina, z którą zaczęłam chodzić do klasy sześć lat temu. Nie wiem jak rozmawiać z ludźmi, nie lubię tego, nie odczuwam takiej potrzeby i inni też nie chcą mieć ze mną nic do czynienia. Też rysuję i piszę, też nie lubię swojej szkoły (przysięgam na Boga, w życiu szkoła nie wpędziła mnie w taką nerwicę i depresję jak liceum).
   Moja babcia jest chora na cukrzycę, mój kolega z klasy był, a ja sama mam chorobę genetyczną, której nawet nie da się cofnąć, można tylko zwolnić jej postęp. Prawdopodobnie mam też zaburzenia lękowe (czego nikt nie chce przyjąć do wiadomości). 
    Ogarniam twoje pytanie jak najbardziej i podejrzewam jak się czujesz. 

    Ja jestem osobą, która stara się ograniczać kontakty z ludźmi to minimum tzn. w szkole rozmawiam z 4 osobami, które lubię, wracam do domu i zamykam się w swoim pokoju na cały dzień, oraz tyle co mam kontakt z ludźmi tutaj na blogu, co jest w porządku, bo podzielamy pewne poglądy - i powiem, że tak mi jest dobrze. Jak jestem sama to czuję się najbezpieczniej. W swoim pokoju siedzę zazwyczaj przy komputerze robiąc rzeczy, które lubię. I to mnie uszczęśliwia.
   Więc może po pierwsze - nie zmuszaj się do niczego. Nie zmuszaj się aby kogoś polubić, aby robić to samo co oni, aby rozmawiać o tym samym. Jeśli będziesz to robić to tylko się pogrążysz, będziesz bardziej nieszczęśliwa, w przyszłości nie będziesz wiedziała jak powiedzieć "nie" i dasz się łatwo zmanipulować. Zadawaj się tylko z tymi, którzy są dla ciebie dobrzy, z którymi dobrze się czujesz. Rób tylko to co lubisz i co jest niezbędne byś osiągnęła sukces. Jeśli nie lubisz zatłoczonych miejsc - nie idź tam. Jeśli źle się czujesz w szkole przez tłok - zawsze jest takie miejsce, gdzie jest mało ludzi. Znajdź kogoś z kim możesz rozmawiać i skupiaj się tylko na tej osobie. Jeśli to przez nauczycieli i przez naukę - tu niewiele możesz zrobić. Po prostu wyznacz sobie dziennie dwie, jedną godzinę na naukę i ucz się na dwóję czy tróję z tych przedmiotów, których nie lubisz, a dawaj z siebie wszystko kiedy przychodzi do przedmiotów, które pomogą ci zdobyć zawód. Jeśli są osoby, które źle ci życzą - żartuj z siebie, niech zobaczą, że masz do siebie dystans - ignorowanie nie jest dobre, ale ostra reakcja też nie.
    Co do twojej choroby - po co przejmujesz się tym, że ci, o których już pewnie za dwa lata czy tam rok nie usłyszysz, myślą o tobie jak o kimś gorszym? Pozwól im. Niech myślą, że jesteś nikim, a gdy w końcu coś osiągniesz, zabraknie im języka w gębie. Zobaczą jak wysoko się wzniosłaś z tak niska, podczas gdy oni, którzy zawsze sięgali tak wysoko stoją w miejscu. 
    Pamiętaj zawsze o sobie. Dbaj o siebie. Nie zmuszaj się do niczego i rób to co się uszczęśliwia. Masz prawo robić to co chcesz, być kim chcesz, wyglądać jak chcesz i myśleć jak chcesz, bo jesteś człowiekiem, nie maszyną czy niewolnikiem by dostosowywać się do społeczeństwa czy otoczenia. To ty dostosuj otoczenie do siebie. Nie zmieniaj się, jeśli czujesz się dobrze w swojej skórze, ale nie myśl, że zmiany nie są dobre - wszystko jest ok kiedy sprawia, że kochasz siebie. Kochaj siebie.

    I pamiętaj, że są ludzie, którzy będą cię nienawidzić, bo sami nie potrafią być szczęśliwi, ale są również ci, którzy nie życzą ci źle i nawet jeśli popełniają błędy i zawsze ich dla ciebie nie będzie, to jesteś dla nich ważna, bardzo ważna, a nawet najważniejsza. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz